Wszystko juz było?
A teraz tylko bierzemy po kawałeczku tego, co wcześniej już ktoś stworzył i lepimy to w nową jakość. Każdy z nas słyszał takie teksty nie jeden raz i zwykle dotyczy to artystycznych popłuczyn. Ale w tym wypadku, choć klejone kawałki są absolutnie żywcem rżnięte, uważam że wyraz artystyczny jest nowy i wymowny. Spójrzcie na tego „księcia popu” gdy pląsa do klimatycznych dzwięków Nirvany:





