Dla kogo zaśpiewa Madonna?
Na Onecie wyczytałem takiego oto newsa:
Madonna stwierdziła, że zaśpiewa ponownie piosenkę „Like A Virgin” tylko jeśli ktoś zapłaci jej 30 milionów. Artystka, która wkrótce wybiera się w trasę promocyjną albumu „Hard Candy”, ma już dość śpiewania hitu sprzed lat na każdym koncercie.
- Nie sądzę, żebym chciała zaśpiewać „Holiday” czy „Like A Virgin” ponownie – wyjaśniła królowa popu. – Po prostu już nie mogę – no chyba, że ktoś zapłaci mi 30 milionów. Na przykład jeśli jakiś zamożny Rosjanin zaprosi mnie na wesele swojej 17-letniej córki.
Dlaczego o tym piszę? Zwróćcie uwagę, o jakich kwotach mówi, było nie było jedna z największych gwiazd tej planety i o jakiej nacji. My, Polacy, zawsze uważaliśmy się za lepszych, a głupi Rusek (obok durnego Szwaba) jest przecież u nas symbolem, synonimem, „ideałem” biednego pijaka. Szkoda, że za Wodą myślą trochę inaczej, nie?





