Spyderco Native FRN C41BK
Czekałem na ten nożyk prawie cztery lata. Śmieszne, gdy pomyśleć, że w zeszłe wakacje można go było kupić już za 150 zł. Ale tak to już jest – gdy zdecydujesz, że chcesz mieć coś tylko po to, by sprawić sobie przyjemność – zawsze na przeszkodzie stanie mnóstwo „ważniejszych” rzeczy. Tak było i tym razem. Jednak, w końcu, traf chciał, że trafiłem na ogłoszenie kolegi, cena była atrakcyjna – skusiłem się. Gdybym chciał zaczekać choćby chwilkę, znów na pewno wypadło by „coś”. A tak – mam i już.
Nóż ten, gdy się go weźmie do ręki sprawia zdecydowanie lepsze wrażenie niż oglądany na zdjęciach; Chcę przez to powiedzieć, że ten niewielki Pajączek zawsze mi się podobał (jako jeden z niewielu w przebogatej przecież ofercie Spyderco), ale znając go tylko ze zdjęć – traktowałem go jako mało użyteczny drobiazg. Ot, taki trochę większy brelok do kluczy. Nic bardziej błędnego!
Spyderco Native FRN C41BK (nóż na stronie producenta) słusznie jest określany jako wprost genialne połączenie drogiej stali ostrza z najtańszą rękojeścią. Jednak w tym zdaniu należy położyć nacisk na słowo: genialne – projekt mnie po prostu zachwyca swoją funkcjonalnością i designem, w którym przemyślano każdy szczegół. Prawdą jest, że obudowa jest „tylko” z tworzywa, nie ma stalowych linersów a bladeplay jest wyczuwalny. To prawda. … spyderco native frn c41bk





